Natrętne myśli. Odpowiedzi na pytania (nagranie).

 




Obiecane odpowiedzi na pytania. 





Komentarze

  1. Dzięki Kasia za odpowiedź na temat stresu. Dokładnie te mechanizmy, które wymieniłaś doprowadziły mnie do zaburzenia, nawet ten przykład z pracą mnie dotyczył i był prawdziwy. :P Pracuję nad nimi cały czas i widzę progres, a to przesadne uwrażliwienie przyjmę na razie na karb zaburzenia. Bo nad asertywnoscia również staram się pracować. Dzięki za filmy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również dziękuję za odpowiedź i pomoc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia doprecyzuje pytanie odnośnie analizy,u mnie gdy przychodzi myśl straszak,lub straszny sen potrafię miesiącami to analizować i mnie to paraliżuje,nie umiem tego odpuścić

      Usuń
  3. Lęk jest naturalnym stanem chyba u wszystkich zwierząt na świecie. To jest mechanizm obronny bo dzięki lękowi i strachu wiele zwierząt w tym człowiek przetrwał w dzikiej i niebezpiecznej naturze. Takie mamy zaprogramowane mechanizmy i tego nie zmienimy. Moim zdaniem w dzisiejszych czasach odczuwanie lęku bierze się głownie z braku przyjemności i radości z życia. Praca jest odmuzdzająca, nie daje nam radości, bardzo słaby kontakt z naturą, dom, praca, praca, dom. Poprostu mamy zbyt mało powodów do radości a za dużo powodów do złego samopoczucia. To generuje głównie natrętne myśli i negatywne nastawienie do wszystkiego. A 2 sprawa tak jak powiedziano w nagraniu. Mamy zbyt duże oczekiwania względem siebie. I przez to też się załamujemy i zniechęcamy. Chcemy być piękni, idealni itp. Też przerabiam temat leku i powiem szczerze łatwo nie jest ale najważniejsze to mieć tego świadomość i nie bać się tego stanu. Może kogoś zmotywuje tymi słowami. Żeby coś urosło potrzebne jest słońce ale bez deszczu niestety nic nie urośnie. Deszcz to stan umysłu chwilową zmiana pogody ale pamiętajcie prędzej czy później zaświeci słońce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam pytanie czy można z tego wyjść jeżeli ma się nerwicę natręctw myślowych kilkanaście lat i moja analiza jest bardzo utrwalona

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz